niedziela, 16 kwietnia 2017

Personifikacja kodu

Dziś krótko o czymś czego osobiście nie lubię i drażni mnie w pracy codziennej - uosabianiu kodu, przypisywania go oraz jego działania konkretnej osobie. Przykłady: "Ta twoja metoda", "Ty tu robisz ...", "Ty tu pobierasz ..." itd. itp. Nic nie jest moje, nic nie pobieram, nic nie przetwarzam - to wykonuje kod, który jest nasz wspólny. Takie zwroty odbieram jako krytykę osoby a raczej powinno się tu mówić o kodzie jego złym działaniu o tym jak go zmienić. Analogicznie mam z swoimi dziećmi - wskazuje na złe zachowanie a nie krytykuje dziecko. Druga sprawa, która się z tym wiąże abyś ty jako deweloper nie przywiązywał się emocjonalnie do kodu, identyfikował się z nim. Wtedy może się okazać, że jego krytykę będziesz odbierał zbyt personalnie.

2 komentarze:

  1. Zdecydowanie popieram. Za kod powinna być brana wspólna odpowiedzialność. Najlepszym narzędziem do utrzymania takiego stanu rzeczy jest, niestety rzadko w moim mniemaniu stosowane, programowanie w parach.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Artur "ekhart" Dębkowski
    http://ekhart.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko kiedy zastanawiam się nad tym tematem w pracy, chociaż gdy o tym czytam to wydaje się oczywiste. Może właśnie dlatego?
    Nic, co wytwarzamy, nie świadczy o tym jacy jesteśmy. Zły kod czy złe zachowanie to kwestia braku wiedzy (nauki) lub umiejętności, a nie talentu. Informacja, że jestem złym z natury deweloperem (lub człowiekiem) nie sprawi, że będę miał ochotę nad sobą pracować - czy to w kwestii poprawy skilla czy zachowania.

    Natomiast co do przywiązania to mam wrażenie, że to zdrowy odruch. Przywiązuję się emocjonalnie - tak jak do wszystkiego co tworzę i na czym mi zależy - pamiętając oczywiście, że nie jest to mną.

    OdpowiedzUsuń